Mamy dwa nowe meble, jeden kupiony, drugi zrobiony. Kupiony to szafka w holu, w typie który ze względu na ażurowe drzwiczki nazywam „klatką na króliki”. Nabyte w Ikei, model FJÄLLBO. Na zdjęciu wydaje się nieduży, w rzeczywistości jest większy i akurat dopasowany do tego miejsca. Przy okazji na ścianie nad meblem pojawił się obrazek, jeszcze z poprzedniego mieszkania.

Drugi mebel pojawił się w naszej sypialni, podobnie jak wcześniejsza szafa z suwanymi drzwiami i szafka, konstrukcja opiera się na drzwiczkach lamelkowych. Boki, góra i półki to klejony świerk, płyty 200x40x1,8 cm. Z tyłu dobita płyta pilśniowa, uchwyt, magnesiki i tyle. Możliwie prosta konstrukcja i szybkie wykonanie. Jako że dawno nie robiłem mebelków, aktualne ceny trochę mnie zaskoczyły. Jakby wszystko podsumować, to wychodzi podobnie za mebel kupowany i robiony, około 500 zł.