Prace trochę zwolniły, ale jednak coś się dzieje. Legary w głównym pomieszczeniu mam ustawione i wypoziomowane. Kupiłem rolkę wełny, pewnie prawie wystarczy na ocieplenie razem z dostępnymi resztkami. Wczoraj zrobiłem ramę wokół wejścia do piwnicy, przyciąłem jeszcze parę krótkich legarów i został mi jeden końcowy do dopasowania i parę do wypoziomowania. 

W domku gościnnym zrobił się niezły pieprznik, bo ze względu na zimno i ciemności ciąłem drewno tarczówką na miejscu, a miejsca jednak nie ma za wiele.
W środku o dziwo jest około 13-14 stopni, mimo że na zewnątrz wyraźnie chłodniej. Grzejnik elektryczny działa tylko jak jestem wewnątrz, czyli 1-2 godziny co kilka dni.