Podbitka na ganku i szafa w sypialni

Ha! Dawno nic nie pisałem, ale to nie znaczy, że nic się już nie dzieje.
Poniżej kiepskie zdjęcie podbitki na ganku. Przód poprowadziłem w płaszczyźnie wiązarów, a tył zabudowałem skrzynią, bo nie bardzo było jak wyciągnąć inne płaszczyzny. Docelowo chciałbym to jakoś udekorować w stylu wiejskich koronek. Przyjdzie i na to czas, przy okazji zasłoni się płytki kolczaste.


Zrobiliśmy szafę do sypialni. Miejsca niewiele, a nie znalazłem nigdzie średnio szerokiej szafy głębokiej na 40cm z przesuwnymi drzwiami. Przesuwne drzwi są głównie w 60-tkach. Wyszło coś takiego:

Ściany boczne, dół i góra są z kilku desek podłogowych, połączonych poprzecznie deskami podłogowymi. W środku gotowe półki na 120cm, do tego drzwi lamelkowe, szyny, ozdobna klameczka i plecy z płyty pilśniowej. Docelowo planuję dorobić na górze jakieś zwieńczenie z zawijasami, bo zbyt dekoracyjnie nie jest. Całość pomalowana transparentną bielą, pasuje do łóżka.

Z innych tematów – po długotrwałych upałach do 36 stopni w cieniu w domu dochodzimy nawet do 29 stopni. Wieczorem wietrzenie trochę zbija temperaturę. Na okno zachodnie oprócz jakieś tam rolety daliśmy na zewnątrz żagiel przeciwsłoneczny. Coś taje, ale nie na takie warunki. W sierpniu okap wycina już nie całe słoneczko i przez kilka godzin wpada na głębokość 50cm na podłogę salonu przez okno tarasowe. W części okien nie mamy żadnych zasłon, tyle co okap odetnie. Komfortowo nie jest, może na przyszły sezon jakaś klimatyzacja split zamiast kozy? Klimatyzację chyba najlepiej kupować jesienią, a kozę wiosną? Jak poprawi się sytuacja finansowa (liczymy że już niedługo) trzeba będzie kupić jakieś zasłony, rolety itp.

Zużycie gazu doszło do 1127m3. Nie chce mi się analizować rozliczeń, tym bardziej, że byliśmy na urlopie i pomiary zaburzone. Za 2,5 miesiąca rozliczenie roczne na pewno się pojawi. Od listopada poszło nam jakieś 750m3, czyli około 1875 zł na CO+CWU.