Dotarła obudowa wanny, na zdjęciach przymiarki. Jak dla mnie tragedii estetycznej nie ma :), a ze względów praktycznych i wykonawczych będzie dużo łatwiej. Kupiłem też syfon z korkiem automatycznym, chociaż jak dla mnie wystarczyłby niezawodny gumowy korek.

Poprzycinałem wszystkie płytki na podłogę, ale ich jeszcze nie przyklejałem. Zacząłem ciąć i dopasowywać resztę płytek na ściany brodzika. Brodzik też przymierzyłem – przylega idealnie!

Teraz prawie widać ile będzie miejsca i na razie nie jest źle. Jeszcze tylko kibelek, szafka pod umywalką i szafka stojąca w rogu. Myślimy jak rozwiązać lustro na ścianie wannowo-umywalkowej.